Pani podkomorzyna: powieść -
POTOCZYCE. Śnieg zwolna przez noc całą sypał, a gdy brzask różany dzień pogodny zwiastował, to pola i łąki niby brylantami zasiane, i suto oszroniałe drzewa, wesoło zalśniły w jasnych promieniach lutowego słońca. Po drogach i drożynach ciągnęły chłopskie sanie i saneczki ku miasteczku i wioskom
Kazimira tom II - Paulina
Ciąg dalszy opowieści obyczajowej o szlachcie polskiej.
Trucizna: powieść - Paulina
Wiatr jesienny zrywał ostatnie z drzew listki, zawodząc po alejach ogrodu; na trawnikach pożółkło kwiecie ostatnie; ostatnie georginje zwarzone pozwieszały główki. Po oknach obszernego dworu deszcz ulewny uderzał — gdy przy jednem z nich stanęła młoda, powabnej postaci kobieta, wysilając wzrok
Macocha: powieść - Paulina
W salonie obszernego dworu, zkąd drzwi oszklone wychodziły na ogród, już poczyniono do herbaty przybory. Panna Miłoszyńska siedziała pod wystawą z płóciennym daszkiem, przed którą kwitnące rozpościerały się klomby i trzymała książkę w ręku, lecz nie czytała, wysełając wzrok zamyślony w przestrzeń
Gałązka cierniowa : powieść -
Wielkie a piękne lasy księcia, ciągnące się mil parę w pobliżu spławnej rzeki, przez lat wiele martwym tylko niemal były kapitałem; bo prócz wywózki drzewa opałowego , zbioru grzybów i jagód, pozostały nietknięte, jakoby one dziewicze lasy Ameryki. Wreszcie, gdy po śmierci starego księcia rząd
Kazimira tom I - Paulina
We dworze Podorska już od zaświtu niemal ruch był niezwykły i krzątanina: wytoczono landarę, służba biegała od oficyny do dworu — i wyniesiono walizę, kufer i pudełko. Pan Dobrawski, dziedzic tej włości, mężczyzna lat średnich, silnej budowy, z zamaszystym wąsem — typ istny szlachcica polskiego —
Powiastki dla panienek -
— Cóż wam się stało moje panny! — zawołała w tę chwilę nadchodząca z drugiego pokoju panna Rozumowska, pierwsza nauczycielka i osoba posiadająca z powodu rzadkich zalet swoich ogólny szacunek i szczere przywiązanie swoich uczennic, a która niepostrzeżona przez nie, całą ich rozmowę usłyszała. —